Informacje3 listopada, 08:18,

W trudnym czasie bądźmy zdrowi i odporni

W trudnym czasie bądźmy zdrowi i odporni
Jolanta Śmiałkowska, kosmetolog, szkoleniowiec

W reakcji na otaczającą nas sytuację obserwuje się więcej objawów stresu

Mamy jesień, trudną sytuację w kraju związaną nie tylko z pandemią, kapryśną aurę, mniej ruchu na świeżym powietrzu, więcej czasu w przegrzanych zamkniętych pomieszczeniach – wszystko to nie jest dobre dla naszych organizmów.



W reakcji na otaczającą nas sytuację obserwuje się więcej objawów stresu m.in. występowanie nasilonych obaw i lęków o własne zdrowie, i zdrowie swoich najbliższych, eskalacja negatywnych emocji, zmiany w nawykach związanych ze snem i spożywaniem posiłków, problemy ze snem i koncentracją uwagi, pogorszenie objawów choroby przewlekłej, zwiększone spożycie alkoholu, wyrobów tytoniowych i innych substancji psychoaktywnych.

Wszystko razem ma destruktywny wpływ na nasz system odpornościowy – a to on jest nam najbardziej potrzebny.

Działaj małymi krokami ale systematycznie

Bardzo ważne jest to, aby nie dać się chorobom i zacząć dbać o nasze zdrowie konsekwentnie i długotrwale!

Małymi krokami, systematycznie, świadomie, z uwagą, ale i z dobrymi emocjami, starając się robić sobie przerwy od oglądania, czytania czy słuchania nowych informacji na temat pandemii w mediach, również społecznościowych. Ciągłe skupianie się tych problemach może nasilać stres.

O układzie immunologicznym, który jest naszym najważniejszym obrońcą przed infekcjami wiemy coraz więcej, jednak cały czas pojawiają się nowe badania i nowe możliwości.
A my, żeby zadbać o siebie i naszą odporność - nie musimy szukać daleko.

Po pierwsze aktywność

Wystarczy być aktywnym. Każda forma ruchu (spacer, bieg, jazda na rowerze, pływanie, taniec – jest wiele możliwości ) to najwspanialsze lekarstwo na infekcje.

Dodatkową korzyścią aktywności jest pozytywny wpływ na nasz umysł, wydzielają się endorfiny – hormony szczęścia, redukcja stresu i negatywnych emocji, dotlenienie organizmu.

Po drugie odżywianie

Odpowiednie odżywianie - ale tu, o ile związek diety i naszego metabolizmu jest przedmiotem wielu artykułów i badań, to znacznie rzadziej są podnoszone związki diety z odpornością.

A warto mieć tą kombinacje na uwadze, bowiem coraz częściej analizowany jest związek między mikroskładnikami diety a prawidłowym działaniem układu immunologicznego.

Mikroelementami diety, najlepiej poznanymi i przebadanymi pod kątem wzmocnienia odporności są witamina C, Witamina D i Cynk.

Cynk w diecie

Cynkowi warto poświęcić chwilę uwagi, bo jest ważną bronią w walce z wirusami.

Cynk jest wykorzystywany przez komórki układu immunologicznego do zwalczania bakterii, eskaluje aktywność przeciwwirusową interferonu, który odpowiada za nasze mechanizmy obronne, hamuje namnażanie rynowirusów i pikornawirusów odpowiedzialnych za przeziębienia.

Wiele osób poznało już pozytywne właściwości cynku, ponieważ po witaminie C i D jest najczęściej kupowany.

Pragnę tylko zwrócić uwagę na jego prawidłowe przyjmowanie – przyjmowany z posiłkiem gorzej się wchłania. Lepiej zostanie zagospodarowany przez organizm przyjmowany na czczo.

O co warto uzupełnić dietę?

Co jeszcze powinno pojawić się w naszej diecie, żeby mogło przełożyć się pozytywnie na nasz organizm?

  • imbir – w badaniach klinicznych z suplementacją ekstraktu z imbiru wykazano m.in. krótszy czas przebywania „pod respiratorem”, mniejsze ryzyko zapaleń płuc i mniejsze nasilenie reakcji zapalnych w zakażeniach płucnych;
  • kurkuminę;
  • czosnek – w badaniu klinicznym w dawce 2 g co 2-3 dni zwiększał wydzielanie interferonu, naturalnej substancji o silnym działaniu antywirusowym;
  • cebulę;
  • selen – w badaniu klinicznym łagodził objawy zakażeń oddechowych, ponadto osoby z niedoborem selenu częściej wymagały pobytu na oddziale intensywnej terapii;
  • cynamon – działa bezpośrednio antywirusowo, ponadto blokuje enzymy, które służą koronawirusowi do wnikania w głąb komórek nabłonka oddechowego;
  • witaminę C – w badaniach klinicznych obserwowano, że suplementacja witaminy C wiąże się ze zmniejszeniem śmiertelności w przebiegu zapaleń płuc, mniejszą liczbą powikłań i skróceniem czasu respiratoroterapii;
  • bazylię – u ludzi obserwowano wzrost produkcji interferonu po suplementacji ekstraktu z bazylii;
  • pieprz;
  • grzyby lecznicze – w tym reishi (lakownica), shiitake i kordycepsy – z uwagi na ich działanie immunostymulujące (dzięki zawartości beta-glukanów) oraz blokowanie enzymów wirusowych;
  • liście papai – działające antywirusowo.

"Wszystkie te sposoby mają potencjał antywirusowy i choć nie przeprowadzono z nimi badań klinicznych w COVID-19, są bezpieczne, niedrogie i łatwe do stosowania […] mogą być wykorzystywane równolegle ze standardowym postępowaniem.”

Sięgnij po wszystkie możliwości

Warto zatem sięgnąć po wszystkie możliwości, które podsuwa nam matka natura nie zaniedbując oczywistych metod profilaktyki, jak dystansowanie społeczne, maseczki i częste mycia rąk oraz unikanie dotykania twarzy.

Jolanta Śmiałkowska
kosmetolog z pasji, szkoleniowiec kosmetyczny,
pasjonatka jazdy na rowerze i zdrowego życia

*W artykule wykorzystałam fragment publikacji ze strony https://integmed.pl/

autor/źródło: Jolanta Śmiałkowska

Podobało Ci się? Udostępnij!

Napisz komentarz

Komentarze

re Xxx, 3 listopada
W niektórych blokach są niekończące się remonty np. od 4 lat w jednym z mieszkań w centrum. Od 6 rano do 23, a czasami nawet do 2 - 3 w nocy. 7 dni w tygodniu, niedziele, święta. I nie ważne, że w bloku mieszkają rodziny z małymi dziećmi, osoby starsze, schorowane. Państwo kupili mieszkanie, to je remontują. A właściwie wynajęli ekipę remontową, bo właściciele z innego województwa przyjeżdżają tylko raz na jakiś czas. I nieważne, że w zasobach GSM samowolka budowlana - powiększenie balkonu z wymianą balustrad, zmiana lokalizacji grzejników, wyburzanie ścian... Mają znajomości w spółdzielni, to robią, co im się rzewnie podoba. A interwencja sąsiadów kończy się podaniem danych zgłaszających do wiadomości publicznej zarówno przez policję, jak i panie z administracji GSM.
Xxx, 3 listopada
Smiac sie chce chociaz artykul bardzo madry i tez tak uwazam. Tylko ze nie wszyscy moga sie dostosowywac do tego by wspierac swoj organizm szczegolnie teraz w okresie pandemii a wyeliminowanie stresu to fikcja. Jestem osoba po szescdziesiatce i wiem ze powinnam ja tak samo jak inni nie stresowac sie prawidlowo odzywiac wysypiac itp. Tylko ze czasem jest to naprawde niemozliwe. U mnie w klatce w bloku od polowy maja tego roku trwaja remonty. Obecny trwa od poczatku pazdziernika i trwa cale dnie noce i dni swiateczne nawet we Wszystkich Swietych w nocy i w dzien dokladnie w mieszkaniu sasiadujacym z moim w pionie. Nie da sie zyc i nie denerwowac a czsami to juz nawet nie panuje nad soba. Z tego przeszlo miesiac bylo samego wiercenia od rana do wieczora w nocy i niedziele troche cichszy remont. Jakby tego trwajacego remontu bylo malo to spoldzielnia weszla z naprawa balkonow i wiercenie i tluczenie mlotem pneumatycznym naraz odbywa sie od 7 rano do 16-tej. Pozniej remont dalszy mieszkania no i w nocy dalszy ciag. Zglaszalam do Spoldzielni ale nic nie dalo spoldzielnia umyla rece zglosilam do dzielnicowego skutek byl odwrotny bo cala noc nie spalam bo bylo glosniej niz zwykle. Jestem na skraju wyczerpania fizycznego i psychicznego. Rodzina ktora sie remontuje nigdy nie mieszkala w bloku z tego co wiem to sa ludzie ze wsi. I tutaj tak wyglada ten remont w wydaniu wiejskim uwazaja ze sa u siebie tak jak na wsi w swoim domu i moga robic to samo co na wsi. Nie wiem co robic prawdopodobnie juz nic sie nie da. Czuje sie bardzo zle bo jak mozna inaczej kiedy od 2 miesiecy nie bylo nawet 1 dnia nocy swieta wolnego od tego remontu. Jak dlugo mozna tak zyc?
Dodaj ogłoszenie