9200 odsłonInformacje26 kwietnia 2018, 18:22,

W sieci nikt nie jest anonimowy. Ruszył proces wobec Dominika R.


Udostępnij na Fb. To zainteresuje Twoich znajomych


W czwartek, 26 kwietnia 2018 r. w Sądzie Rejonowym w Gostyninie odbyło się pierwsze posiedzenie (pojednawcze) w sprawie II K 27/18, w której oskarżonym o czyn z art. 212 § 1 i 2 k.k. jest Dominik R., wiceprezes stowarzyszenia YETI.



W akcie oskarżenia przeciw Dominikowi R. czytamy m.in., że w dniu 04 i 05 lipca 2017 r. za pomocą środków masowego komunikowania się na portalu internetowym www.terazgostynin.pl posługując się nickiem „Prawda o IdG” a także nickiem „Prawda o IDG – przeczytaj i pomyśl” pod artykułem pod tytułem „Śniecikowski: oszukali nas-tak państwa, jak i mnie. Były burmistrz wraca do gry?” zamieścił komentarze pełne kłamstw dotyczących Konrada Szyperskiego i jego rodziny.

We wspomnianych komentarzach autor wpisu zniesławia jeszcze 2 osoby publiczne tj. Agnieszkę Korajczyk-Szyperską i Andrzeja Robackiego (kolejne rozprawy wkrótce).

To właśnie Andrzej Robacki Przewodniczący Rady Miejskiej w Gostyninie złożył wniosek do Prokuratury Rejonowej w Gostyninie o wszczęcie postępowania przygotowawczego w dniu 17 lipca 2017 r., gdyż treści zamieszczone przez oskarżonego we wpisie internetowym dotyczyły również jego osoby.

Postanowieniem z dnia 18 września 2017 r. Prokuratura Rejonowa w Gostyninie w sprawie PR.Ds.594.2017 umorzyła dochodzenie wobec braku interesu społecznego w objęciu ściganiem przestępstwa ściganego z oskarżenia prywatnego. W uzasadnieniu postanowienia oskarżyciel publiczny stwierdził jednak, że w toku postępowania sprawdzającego ustalono dane osoby umieszczającej przedmiotowe komentarze i jest to Dominik R.

Dzisiejsza sprawa odbywa się z oskarżenia prywatnego pokrzywdzonego Konrada Szyperskiego.

Reprezentujący pokrzywdzonego adwokat Sławomir Wolfram złożył wniosek o prowadzenie rozprawy w trybie jawnym. Sąd wyraził na taki tryb zgodę, również pokrzywdzony wyraził zgodę na opublikowanie swojego wizerunku.

Na pierwszym posiedzeniu pojednawczym oskarżony Dominik R. nie pojawił się, reprezentowała go pełnomocnik z jednej kancelarii z Olsztyna, która złożyła w imieniu oskarżonego wniosek o przeniesienie sprawy do właściwego sądu w Olsztynie. Wniosek nie został jednak pozytywnie rozpatrzony.
Obie strony nie wyraziły również chęci pojednania, stąd wyznaczony został termin rozprawy głównej – 5 czerwca 2018 r. – na którym to nastąpi przesłuchanie świadków i stron.

Dominik R. to, jak sam siebie opisuje, „lokalny społecznik i aktywista”, wiceprezes stowarzyszenia YETI, wnuczek byłego burmistrza Gostynina Włodzimierza Śniecikowskiego i kandydat do Rady Miasta w wyborach w 2014 roku z list Gostynińskiej Wspólnoty Samorządowej. Został oskarżony przez Konrada Szyperskiego o przestępstwo z artykułu 212 Kodeksu Karnego:

§ 1 „Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.
§ 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.”

Prowadzącą proces sądowy jest sędzia SSO Aneta Kraśkiewicz-Bryła.

O przebiegu sprawy będziemy informować czytelników.

Obejrzyj zdjęcia

autor/źródło: Redakcja gostynin.info

Podobało Ci się? Udostępnij!

Napisz komentarz

Komentarze

szk, 27 kwietnia 2018
czy jestesmy juz pewni, ze napisano nieprawde ????
S.Z., 26 kwietnia 2018
Różnica poglądów na dany temat dodaje barwy dyskusji, wyrażanie własnej opinii jest tematem do przemyśleń. Natomiast zmyślanie przekręcanie pewnych faktów wydarzeń, oczernianie osób w sposób chamski pod ukrytym nickiem, nie powinno mieć miejsca i powinno być napiętnowane. Kampania wyborcza zbliża się wielkimi krokami, myślę, że ten przykład nauczy niektóre osoby kultury dyskusji i uświadomi że nie ma anonimowości w internecie i każdy, nawet polityk ,ma prawo bronić się przed zmyślonymi pomówieniami i faktami które nie miały miejsca.
Dodaj ogłoszenie