Popularny: 3700 odsłonInformacje18 lutego, 09:21,

Szanujmy się!


Udostępnij 153
Felieton Michała Bartosiaka

Minął już tydzień od uroczystego otwarcia sali muzealnej z Freskami. Wspaniała uroczystość. Niezwykły wykład dyr Płockiej Galerii Sztuki Pani Alicji Wasilewskiej – mieszkanki Gostynina. Występ Chóru Miejskiego „Arce Cantores” pod batutą Pana Michała Pilichowicza z cudowną pieśnią, do złudzenia przypominającą Requiem W. A. Mozarta. Prelekcja Naczelnik Wydziału Pozyskiwania Środków Zewnętrznych, Pani Pauliny Toruniewskiej dzięki której U.M. Gostynina pozyskał bardzo dużą dotację na finalizację tegoż przedsięwzięcia za co serdecznie dziękuję. Niezwykła jak zawsze gościnność gospodarza Agencji Rozwoju i Promocji „Zamek” Sp. z o.o. oraz dyr Miejskiego Centrum Kultury, z serdecznym uśmiechem oprowadzająca i prezentująca to najważniejsze i na co wszyscy czekali – przeniesione w niesamowity dla wielu z nas sposób Freski Ścienne IV Ewangelistów.



Częścią uroczystości było przygotowane na tę specjalną okoliczność przemówienie Pana Burmistrza Pawła Kalinowskiego, w którym wyraził swoje zadowolenie z tego, iż przeniesienie fresków, które jeszcze kilka lat temu było w sferze marzeń stało się faktem. Pan Burmistrz podziękował Paniom J. Sobierajskiej - Woj. Urzędu Ochrony Zabytków w Warszawie Delegatura w Płocku, Karolinie Pacholec – starszemu inspektorowi ds. Zabytków Nieruchomych, przedstawicielom firmy dokonującej przenosin w osobach Sabiny i Kai Szkodlarskich, Pani Paulinie Toruniewskiej i Wydziałowi Pozyskiwania Środków Zewnętrznych, Wydziałowi Inwestycji i Gospodarki Przestrzennej - Pani Elżbiecie Czech oraz Panom Włodzimierzowi Frątczakowi i Jackowi Toruniewskiemu.

Pan Burmistrz był też wyrazicielem mojego wielkiego zadowolenia i wdzięczności dla wszystkich którzy przyczynili się do zmaterializowania wielkiego celu i marzenia nieżyjącego już mieszkańca budynku „dawnej cerkwii”. Niestety o długoletnim działaczu kultury gostynińskiej, człowieku wielkiej wrażliwości Pan Burmistrz nie wspomniał. Człowiek ten od wielu lat czynił starania mające na celu ratowanie naszego, wspólnego dobra historyczno-kulturowego. Zwrócił się do poprzedniego Burmistrza, Gazety Lokalnej a także w 2015 roku do mnie – Przewodniczącego Komisji Edukacji, Kultury i Sportu. 29 października 2015 roku podczas sesji Rady Miasta złożyłem w tej sprawie interpelację „3 Maja 27 – Cerkiew – Freski ścienne zapomniany zabytek”.

Machina ruszyła.

Powołany został Zespół w skład którego wchodzili przedstawiciele z ramienia Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków, Urzędu oraz Rady Miasta. Przeprowadziliśmy wizję lokalną, sporządzono dokumentację fotograficzną, spisane zostały pierwsze wnioski. Podczas pierwszego spotkania pojawiła się informacja o możliwości przeprowadzenia zabiegu przeniesienia fresków w inne, bezpieczne
i umożliwiające ich ekspozycję miejsce.

Po pięciu latach udało się!

To wielka sprawa dla nas mieszkańców i historii Gostynina.

To wielki i nie budzący żadnych wątpliwości sukces Pana Burmistrza Pawła Kalinowskiego.

Jednak...

Pan Burmistrz na zakończenie podziękował również tzw. władzy uchwałodawczej – Radzie Miasta Gostynina obecnej i poprzedniej kadencji (w tym również mi) za przyznanie środków oraz za to że przedsięwzięcie zyskało „naszą” akceptację.

I z tym stwierdzeniem zgodzić się nie mogę …

Bo jak można dziękować mi za akceptację przedsięwzięcia, które zainicjowałem będąc wyrazicielem woli i troski niewspomnianego przez nikogo mieszkańca.

Wszystko mogło być jak należy. Po ludzku, tak normalnie. No ale…

Po co mówić o człowieku, skoro już go nie ma. Ale jest rodzina, której byłoby niezmiernie miło siedzieć w tych pustych, pierwszych, zarezerwowanych nie wiadomo dla kogo rzędach.

Czasem mały gest znaczy więcej niż nam się wydaje…

Dziękuję gostynińskim portalom za informację o wydarzeniu. Gdyby nie Wy nie dowiedziałbym się o nim… Szkoda, że przeglądając materiały podsumowujące wspominane przeze mnie wydarzenie nie widzę się na żadnej fotografii. A jednak tam byłem. Czy to cenzura? Nie. Wolny Kraj to i Media wolne – szanuję.

Obowiązujące normy i standardy podczas oficjalnych spotkań mówią o powitaniu wszystkich gości, niezależnie od sympatii i poglądów. Na moich wydarzeniach proszę być pewnym – będzie Pan powitany z szacunkiem i sympatią.

Szanowni Państwo w imieniu swoim zapraszam na Zamek do podziwiania wspaniałej kolekcji gostynińskich fresków. Kiedy będą Państwo chłonąć ich nowy blask i piękno pomyślcie przez chwilę o cichym i skromnym człowieku gostynińskiej kultury – nazywał się Andrzej Szymkiewicz.

P.S. Wszystkim którzy przyczynili się w najmniejszym stopniu do powstania „Sali Muzealnej
z Freskami” składam wyrazy najserdeczniejszego podziękowania i uznania.

Z wyrazami szacunku

Michał Bartosiak

Obejrzyj zdjęcia

autor/źródło: Michał Bartosiak / foto: Piotr Mrówka

Napisz komentarz

Komentarze

Artur, 20 lutego
Moim zdaniem ten artykuł nic nie zmieni. Taka jest rzeczywistość w naszym mieście. Szkoda pisania. Nie popieram IdG, nie jestem też zwolennikiem burmistrza. W tym przypadku stoję po stronie p. Michała Bartosiaka. Tak się nie robi p. burmistrzu.
Majka, 19 lutego
Bardzo dobry felieton. Obrazuje on prawdziwe oblicze naszego, wydawałoby się wspaniałego burmistrza. Jest to człowiek z uśmiechem na twarzy, pod którym kryje się jego prawdziwe oblicze. Zachowuje się często niepoważnie. Taka już jego natura. Każdy ma swoje wady i zalety. Nikt nie jest idealny. Jednak od burmistrza wymaga się wiele. Jest to prestiżowe stanowisko, dobrze płatne i należy dać z siebie dużo nawet dla przeciwników, czy ludzi z innych obcji, nawet jeśli się kogoś nie lubi. Burmistrz nie powinien zachowywać się jak gówniarz, małolat czy dziecko. Swoje prywatne względy i sympatię powinien w takich sytuacjach schować do kieszeni a pokazać kulturę i powagę. To jest moje zdanie i uważam, że ludzie logicznie myślący zgodzą się że mną.
Konrad, 19 lutego
Burmistrz ciągle popełnia Wielkie gafy. Nie jest to człowiek obiektywny. Nie ma predyspozycji na menadżera. Według mnie nie jest dobrym burmistrzem. Przykro, że tak wspaniałe odrestaurowanie tych malowideł ściennych przypisał innym a Pana zlekceważył i w rezultacie pominął. To bardzo nietaktowne z jego strony. Nie wymagajmy od niego za dużo, gdyż nie działa on ponad podziałami. Jest to człowiek, który dwa razy dostał się na stołek burmistrza w drugiej turze, gdzie otrzymał głosy od swoich konkurentów. Nie jest to dobre dla naszego miasta. Chcę zaznaczyć, że nie jestem zwolennikiem IdG, ani PO ani PiSu. Widzę, co dzieje się w naszym mieście, jak działa urząd, kto w nim jest decyzyjny. Burmistrz praktycznie nie istnieje. Gratulacje dla Pana Bartosiaka. Przykre jest to w zasadzie upokorzenie Pana w tym przypadku przez burmistrza. Proszę się nie przejmować. Nie ma kim. Niech Pan dalej robi swoje z podniesioną głową. Wszystkie wydarzenia kulturalne organizowane przez Pana to wielka klasa i zdaję sobie sprawę z tego ile zaangażowania, trudu i wysiłku Pan wkłada w organizację każdego wydarzenia. Burmistrz oczywiście omija je wielkim łukiem, gdyż organizuje je Bartosiak. Jest to śmieszne. Nie ma się kim przejmować. Musiałby należeć Pan do PiSu, aby być w pełni doceniony i nie pomijany. Serdecznie pozdrawiam. Burmistrza też i tych jego poddanych w ich stronniczość i głupocie.
Dodaj ogłoszenie