1300 odsłonInformacje27 lipca 2016, 12:02,

Dalsze pomysły na Jarmark?

Dalsze pomysły na Jarmark?

Udostępnij na Fb. To zainteresuje Twoich znajomych


Po najważniejszej imprezie miasta Gostynina, która odbyła się w weekend – Jarmarku Św. Jakuba, zdania na temat czy była to dobra impreza są wśród mieszkańców, w internecie podzielone.



Jarmark, jak podaje internetowa encyklopedia, to rodzaj targu średniowiecznego o znaczeniu ponadlokalnym, będącego centrum wymiany towarów handlu dalekosiężnego. Często wiąże się ze świętami o charakterze religijnym, stąd dodaje się imię patrona w okresie, w którym akurat się on odbywa.

Obecnie częste jest podtrzymywanie średniowiecznej tradycji w miejscowościach, gdzie dawniej bywały obchodzone takie święta.

Jarmark Św. Jakuba to impreza o największym póki co znaczeniu w naszym mieście i odbyła się po raz drugi. Organizatorem pierwszej edycji był Urząd Miasta Gostynina acz najbardziej zaangażował się Wydział Rozwoju, Promocji i Ochrony Zdrowia, przy współpracy z Zamkiem Gostynińskim. W drugiej edycji, po zmianach kadrowych jakie zaszły w ubiegłym roku, dołączyło Miejskie Centrum Kultury. Trzeba przyznać, że bez „eMCeKu” trudno byłoby o rozwój tego święta.

Imprezę podzielono tematycznie. W pierwszym dniu przed Zamkiem Gostynińskim zaprezentowano strefę historyczną z rekonstrukcją „Hołdu Ruskiego”, obóz husarski nad jeziorem zamkowym, pokaz żonglerki chorągwiami, wystrzały armatnie, inscenizację szkoły polskiej szabli, a także pokaz musztry paradnej i bojowej Gwardii Reprezentacyjnej. Po południu i wieczorem, właściwie do po północy na estradzie prezentowały się zespoły z muzyką reggae covery, z gwiazdą wieczoru - Orkiestrą św. Mikołaja. Bieszczadzka kapela folkowa zaprezentowała się z bardzo dobrej strony. Po występie orkiestry przyszedł czas na zapierający dech w piersiach pokaz przestrzenny laserów, połączony z muzyką. Na zakończenie pierwszego dnia był koncert disco polo – formacji Quest, która  zachęciła widzów do zabawy.

Drugi dzień to obchody połączone ze Światowymi Dniami Młodzieży. W Gostyninie pożegnano grupę młodych mieszkańców z Armenii.

Każdy znalazł coś dla siebie, choć nie brakowało krytycznych głosów, właśnie w internecie. Jedni narzekali na brak osoby prowadzącej, na sponsora, na sprzedających gastronomię, gdyż nie byli to przedsiębiorcy z Gostynina. Dawali tym samym powód do opinii, że na jarmarku zarobią ci spoza miasta. Były także głosy wskazujące na zbyt religijny charakter imprezy, inni tego charakteru bronili. Jednych nie zachwycało, że rycerze zostali „zepchnięci” pod zamek nad jezioro, słyszeć też można było opinie o zbyt małej liczbie atrakcji dla dzieci czy namiotu promocyjnego Urzędu Miasta, gdzie poza ulotkami nic więcej miasta „nie promowało” Gostynina. Innych raziło to, że burmistrz pojawił się tylko na otwarciu imprezy, Hołdzie Ruskim oraz na niedzielnych występach katolickich gości, zapominając o koncertach muzycznych w sobotę.

Po co to wszystko wymieniam? Jarmark się rozwija to widać. Z tego co pamiętam rok temu nie było profesjonalnej ochrony i regulaminu imprezy, nie była to impreza masowa. Nie było całej gamy rycerzy, występów przez dwa dni, tak różnorodnego repertuaru muzycznego. Hołd Ruski pod Zamkiem w samo południe nie uległ zmianom, reszta ewaluuje i ulega zmianom.

Niedawno żegnaliśmy mieszkańca Gostynina, Pana Andrzeja Szymkiewicza, osobę, która całym sercem dążyła, aby gostynińska kultura była na jak najwyższym poziomie. Mówił o kulturze przez duże „K”. Mam nadzieję, że Pan Andrzej z góry patrzył, jak z zadowoleniem młodzi ludzie w sobotni wieczór bawili się pod zamkiem, czy też w niedzielę. Gdy zaproszono do Gostynina na występ Jacka Granieckiego, znanego rapera „Tede”, widząc dobrze bawiącą młodzież, Pan Andrzej pisał, że „on od dzisiaj też słucha rapu”, ponieważ słuchają tego młodzi. Pewnie też dzisiaj by napisał, że on będzie słuchał disco polo czy folku...

Trudno porównywać Jarmark Św. Jakuba z Dniami Gostynina, gdyż na nie ściągano gwiazdy, za których występ zapłacono kilkadziesiąt tysięcy złotych. Taka kwota wystąpienia jednego artysty porównywalna jest z kosztem całego tegorocznego Jarmarku Św. Jakuba.

Za rok nie będzie już Światowych Dni Młodzieży w Polsce, organizatorzy muszą coś wymyślić ciekawego, aby wypełnić lukę na drugi dzień imprezy. Jeśli nie, to sami dadzą sobie argument do narzekań, że rok temu była to impreza dwudniowa. Poczekamy, zobaczymy...

 

autor/źródło: ralf

Podobało Ci się? Udostępnij!

Napisz komentarz

Dodaj ogłoszenie