"Ciemność widzę", czyli Seksmisja w Gostyninie
Wszyscy narzekają na nowe lampy w Gostyninie, że za ciemno na ulicach. Bez przesady. Na załączonym zdjęciu ulica Ziejkowa nie wygląda źle.
Ale lubimy narzekać, tak mamy. Pani Janet Jackson z ulicy Termalnej powiedziała nam, że wieczorem boi się wychodzić z domu bo martwi się, że nie trafi z powrotem. Pan Stevie Wonder z ulicy Kutnowskiej stwierdził, że takich świateł jeszcze nie widział. Panna Pelagia z Płockiej permanentnie poddenerwowana mówi: "Bez latarki wieczorem nie wychodzę. Wyszłam raz i zamiast do sklepu trafiłam do Szczawina".
Pan Eros z 18 Stycznia stwierdza w formie pisemnej długopisem żelowym: "W takim świetle nie widzę przyszłości w tym mieście. Prawdopodobnie przeprowadzę się do Pcimia, albo do Teksasu". Pan Jerzy Stuhr z Łąkowej zapytany krzyknął tylko zdegustowany "Ciemność, ciemność widzę!"
Ale z drugiej strony, są również i pozytywne reakcje mieszkańców. Pani Sabrina z 3 Maja mówi szeptem: "Dla mnie światła są okey, dają więcej intymności, szczególnie podczas pocałunku". Brad PIT ze Stodólnej jest zachwycony: "Natężenie światła mi odpowiada. Nie oślepia mnie kiedy jadę kombajnem przez miasto po ciasto". Pan Jackie Chan z Bierzewickiej również wyraził się pochlebnie o lampach, ale nie podamy szczegółów, gdyż jego wypowiedź zagłuszył przejeżdżający tramwaj. Jak widać, wszystkim nie dogodzi, ale najważniejsze, żeby zobaczyć światełko w tunelu na świetlaną przyszłość.
Podobało Ci się? Udostępnij!






