ponad 10000 odsłonInformacje28 listopada 2025, 09:07,

550 000 zł i dramat młodej rodziny. Agentka uciekła, gdy zobaczyli, co zrobiono z ich nowym domem w Łącku

550 000 zł i dramat młodej rodziny. Agentka uciekła, gdy zobaczyli, co zrobiono z ich nowym domem w Łącku

Udostępnij na Fb. To zainteresuje Twoich znajomych


Młoda rodzina przeżyła prawdziwy szok, gdy weszła do nowo zakupionego domu. Choć w chwili oględzin budynek był gotowy do wprowadzenia, po podpisaniu aktu notarialnego i przelaniu ponad pół miliona złotych, zastali w nim obraz nędzy i dewastacji.



Sprawą zajęła się telewizja Polsat w programie Interwencja

Dom w Łącku choć niewielki, wydawał się idealny dla młodego małżeństwa z dwójką dzieci. Zbudowany w tym roku, w czerwcu był w pełni urządzony i gotowy do zamieszkania. Pani Edyta, która kupowała go dla syna, wspominała:

"Tu mamy przepiękny pokój dziecięcy, tu mamy przepiękny salon, kuchnia, która miała być zostawiona, sypialnia, która również była tylko do wprowadzenia" 

Transakcja odbyła się szybko. Umowa przedwstępna w czerwcu, a 28 października podpisanie aktu notarialnego i przelanie na konto sprzedających 550 000 złotych. Klucze miały być symbolem nowego, szczęśliwego życia. Rzeczywistość okazała się koszmarem. W momencie wejścia do domu "okazało się typową katastrofą" 

Stan domu w chwili odbioru kluczy był tak tragiczny, że młoda para "mogła usiąść i płakać". Z nowo urządzonego wnętrza nie zostało prawie nic. Po demontażu mebli, sprzętów i instalacji budynek wyglądał jak ruina:

  • Salon i Kuchnia: Rozebrano kominek, podłoga została wyrwana, zostawiając jedynie dziury i goły beton

  • Instalacje: W ścianach pozostały dziury, wystające kable oraz uszkodzenia po demontażach

  • Łazienka: Brak umywalki i szafki. 

  • Okna i Drzwi: Drzwi balkonowe nie domykały się, a okno było popsute 

  • Kwestia Pieca: Ogrzewanie, które miało być w komplecie, okazało się przedmiotem zadłużenia, a piec "kopci z każdej jednej możliwej strony" 

Agentka nieruchomości ucieka, sprzedająca zrzuca winę

Gdy nabywcy zorientowali się, że dom jest zdewastowany, wezwali policję. W tym momencie agentka nieruchomości, obecna przy przekazaniu kluczy, bez słowa "wsiadła w samochód i odjechała". Reporterce Polsat News udało się skontaktować z agentką, jednak ta rozłączyła się, słysząc temat rozmowy.

Co na to poprzednia właścicielka? Pani Katarzyna (sprzedająca) zrzuciła odpowiedzialność na biuro nieruchomości, twierdząc, że to oni dawali ogłoszenie. Co więcej, utrzymywała, że nabywcy "chcą pieniądze wyciągnąć". 

Cały materiał do obejrzenia poniżej.

autor/źródło: Redakcja gostynin.info

Podobało Ci się? Udostępnij!

Napisz komentarz

Komentarze

Smutny, 4 grudnia 2025
"Okazja czyni złodzieja", szukasz okazji to znajdziesz, przykre lecz kto kogo chciał wykorzystać to już tylko sami zainteresowani wiedzą.
Wiesław, 29 listopada 2025
Czy ktoś wie co ta za biuro nieruchomości.
WD4, 28 listopada 2025
Biura nieruchomości to pasożyty
Dodaj ogłoszenie